Dla mediów

Pomimo wielu działań edukacyjnych uświadamiających społeczeństwo, a także kar, jakie są nakładane na palących śmieciami, wciąż wiele gmin boryka się z tym problemem. Problem wraca co roku, gdy tylko rozpocznie się sezon grzewczy, i dotyczy ponad 30% gospodarstw domowych.

Z jednej strony dzieje się tak, ponieważ w dalszym ciągu istnieje niska świadomość społeczna i ekologiczna. Za mało ludzi wie, że palenie śmieciami zatruwa najbliższą okolice i jej mieszkańców. Szkodliwe substancje dostają się do gleby, osiadają na roślinach zagrażając zdrowiu i życiu każdego, kto mieszka w okolicy „truciciela”. Z drugiej strony palenie śmieciami to przyzwyczajenie, które bardzo mocno zostało zakorzenione szczególnie u ludzi starszych.

Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że bardzo ciężko wykryć ten proceder, między innymi przez to, że śmieci palone są w piecach wieczorami, co uniemożliwia zobaczenie kłębiącego się dymu. Niekiedy położenie domu lokalnego „truciciela” jest na tyle niekorzystne, że ciężko zlokalizować źródło zanieczyszczeń.

W momencie zgłaszania straży miejskiej procederu palenia śmieci ważne jest odnotowanie godziny, kiedy zauważyliśmy dym lub poczuliśmy nieprzyjemny zapach. Przypomnijmy – za spalanie trujących odpadków w instalacji CO grozi mandat w wysokości 500 zł. Dodatkowo osoba paląca śmieciami w domowym piecu może odpowiadać przed sądem grodzkim, który ma prawo nałożyć na nią karę w wysokości do 5000 zł (pięciu tysięcy złotych!). 


Palenie śmieciami. Dlaczego Polacy to robią?